nieporozumienie?

– mamoooo. zrób mi kanapkę… – usłyszałam głos Ignac siedzącego w toalecie

– z czym? – zapytałam nie ograniczając wyboru, czy słusznie?

– z serem, wędliną i paprykarzem!

– no nieeee. weź Ignac. takiej Ci nie zrobię.

– co, nie ma paprykarzu? – dopytało dziecko ze zrozumieniem dla tej trudnej sytuacji

padłam

no i może to czas na zrobienie paprykarzu?

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “nieporozumienie?

  1. Dzieci mają zaskakujące kulinarne zestawienia 😉 Mój Franek to najchętniej wszystkie kanapki posypywał by cukrem,jak pytam z czym chce kanapkę-to mówi np.”z masełkiem,pasztetem i cuklem” 😉 A propo…przypominało mi się jak Filip kiedyś nieustannie wołał na mnie drzewo na obiad,trochę mi zajęło czasu póki nie ugotowałam kalafiora 😛 a ten woła: O dzisiaj drzewo na obiad ! 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s